Tradycja grzebania basów nad Olzą to jeden z bardziej widowiskowych zwyczajów, jaki przetrwał do dnia dzisiejszego na Śląsku Cieszyńskim.

Właśnie tu w samym sercu Ziemi Cieszyńskiej miłośnicy tradycji i góralskiego folkloru z obu stron Olzy, co roku spotykają się w dzień poprzedzający Środę Popielcową, by wspólnie bawić się do północy przy nutach góralskiej muzyki.

|n|Symboliczne ściągnięcie strun z kontrabasu zwiastuje rozpoczęcie okresu Wielkiego Postu. Przykryty całunem instrument i spoczywający na marach przypomina przede wszystkim o czasie nadchodzącej pokuty. Ponownie dopiero zabrzmi w Poniedziałek Wielkanocny. To niepowtarzalnie klimatyczne wydarzenie z każdym rokiem zyskuje na popularności, gromadząc nad Olzą wielu muzykantów i ludzi gór z całych Karpat. W tym roku po raz kolejny miłośnicy folkloru bawili się w KaSS „Strelnice”.

|n|Wcześniej jednak góralskie ostatki rozpoczęła Msza św. Góralska odprawiona w Kościele Św. Marii Magdaleny w intencji legendy polskiej muzyki folkowej Kazka Urbasia-lidera Kapeli „Torka”, a zarazem współinicjatora wskrzeszenia starego obrzędu ludowego oraz innych znanych muzyków Ziemi Cieszyńskiej.

|n|Choć wydarzenie, na przestrzeni lat zmieniało często miejsce wspólnej zabawy, nic nie straciło na swojej oryginalności. Nadal przyciąga tych, którzy kochają góry, kochają tradycję, a przede wszystkich wspólne, wartkie i spontaniczne muzykowanie. Zanim zabawa rozpoczęła się na dobre, o korzeniach starego zwyczaju mówił znany etnograf, folklorysta i badacz kultury prof. Daniel Kadłubiec.

|n||n|Foto i tekst: KT

|n||n|